Ogłoszono dziś pandemię Koronawirusa. Od dziś dzieci przestały chodzić do szkół i przedszkoli. Coraz więcej firm i przedsiębiorstw decyduje aby pracownicy wykonywali swe obowiązki z domów. Nie każda branża może sobie na to pozwolić. Sklepy, przychodnie, szpitale pracują normalnie. Oby tak pozostało.
Niestety półki w dużych marketach świecą pustkami. Ludzi ogarnia panika. Z jednej strony boimy się choroby, a z drugiej strony dużo jest informacji o lekceważącym i nieodpowiedzialnym zachowaniu naszych rodaków.
Radio i telewizja na bieżąco informują o rozwoju sytuacji.
Jestem dziś pierwszy dzień w domu z dziećmi. Przed nami dwa tygodnie wolnego od szkolnych i zawodowych obowiązków. Jednak nikogo to wolne nie cieszy. Mnie nie cieszy.
Za oknem szaleje wiatr. W domu panuje cisza. Czasem dzieci zbyt głośno krzyczą podczas zabawy.
Nie oglądam telewizji. Nie czytam informacji na Internecie. Nie chcę wkręcić się w spiralę strachu. Słucham radia. To mi wystarcza.
Na tą chwilę nie martwię się, raczej obserwuję. Czekam. Nie zastanawiam się nad tym co będzie za tydzień, dwa.
Myślę jedynie o tym czy pandemia wirusa, który powoli choć jednak szybko wkroczył w naszą codzienność zostawi w nas coś więcej prócz strachu.
Zachowajmy ostrożność. Pozostańmy w domach na tyle ile to możliwe i czekajmy.
Mam nadzieję, że nikt z czytających oraz bliskich mi ludzi nie ucierpi. Obyśmy w zdrowiu doczekali końca tej zawieruchy. Oby tak było, czego sobie i wszystkim życzę.
Zdjęcia zrobione podczas spaceru. W domu trudno było dzieciom wysiedzieć. Las to chyba bezpieczne miejsce w obecnej sytuacji.




Komentarze
Prześlij komentarz