To nasze drugie ferie zimowe nad morzem i drugie spędzone w hotelu Primavera w Jastrzębiej Górze. Jakoś tak się stało, że pokochaliśmy to miejsce od razu i mam taki plan żeby każdego roku choć tydzień ferii spędzić właśnie tam.
Za co tak bardzo lubimy Primaverę ? Chyba za to, że jest miejscem stworzonym dla rodzin z dziećmi choć oczywiście nie tylko. Przyznać jednak trzeba, że jeśli marzysz o ciszy i spokoju to tu jej nie zaznasz. Miałam wrażenie, że w okresie w którym my byliśmy 99 % klientów to właśnie rodzice z dziećmi. Rozpiętość wiekowa od maluszka w wózku po nastolatka.
Według mnie wszystko w hotelu pomyślane jest w taki sposób żeby nasze pociechy nie miały chwili na nudę i choć nie do końca jestem zwolenniczką organizowania dzieciom każdej minuty ich życia to bogata oferta atrakcji może pozwolić rodzicom na dłuższą chwilę wytchnienia.
Hotel mimo tego, że jest duży jest bardzo ciepłym i przyjaznym miejscem. Dla nas jego wielkość była nawet atutem ponieważ stanowiła dodatkową atrakcję dla dzieci. Chłopcy gdy już zapoznali się z obiektem bardzo chętnie eksplorowali go sami.
Jak wspomniałam atrakcji jest naprawdę sporo. My najczęściej spędzaliśmy czas w Aquaparku, pokoju zabaw i salonie gier. Super rozrywką były też codzienne animacje w godzinach przed i popołudniowych. Fajne jest to, że już podczas zameldowania się w hotelu dostajemy dokładny plan animacji z godziną i tematyką zajęć na cały tydzień. W tym roku furorę zrobił pokaz piesków. Chłopcy mieli okazję zobaczyć jak wygląda tresura Owczarka Niemieckiego, Border Collie i Buldożka Francuskiego.
Dodatkowo na tyłach hotelu jest bardzo duży plac zabaw świetnie wyposażony a przed hotelem znajduje się mini zoo. Dla chłopców możliwość obejrzenia kóz i królików, pogłaskanie ich było sporą frajdą. Niestety nie mamy możliwości oglądać takich zwierzątek często dlatego za każdym razem jest to duża atrakcja.
Dla mnie najlepszą kwestią podczas całego wyjazdu było jedzenie a raczej fakt, że nie musiałam go sama przygotowywać. Odpoczynek od zakupów, myślenia co dziś ugotować, pośpiechu i całej tej obiadowej logistyki był wisienką na torcie. Jedzenie w Primaverze to osobny dział bo tylu pyszności nie jadam często. Całe menu jest bogate i różnorodne. Każdego dnia można zjeść to samo lub zupełnie coś nowego. Od rana można jeść ciepłe dania. Ja postanowiłam zrobić sobie przerwę od glutenu co z łatwością mi się przez ten tydzień udało. Kuchnia oferuje dania tradycyjne ale każdego dnia jest też coś bardziej egzotycznego. Dla dzieci to raj. Jeśli pragną jeść płatki mają ich kilka rodzajów. Naleśniki ? Co dzień mogą wcinać je z Nutellą, dżemami i innymi cudami. Tak samo z pieczywem, serami, wędlinami. Sałatki serwowane są już od rana. Mięsa, kasze, frytki, ziemianki, dania wegańskie. Są rzeczy zdrowe i mniej zdrowe. Każdy znajdzie coś dla siebie. Wybór przyprawia o zawrót głowy.
Na koniec wspomnę, że gdy powiedzieliśmy dzieciom, że nasz wyjazd dobiegł już końca i następnego dnia wracamy do domu obaj panowie wpadli w czarną rozpacz. Trzeba było wymyślać coś na prędko żeby przestali lamentować. Wspólnie oświadczyli, że do domu nie mają zamiaru jeszcze wracać :-)
Primavero do zobaczenia w Ferie 2021.

Komentarze
Prześlij komentarz