Less waste nowa moda czy
realna potrzeba ?
Jako użytkowniczka
YouTube i czytelniczka wielu blogów o przeróżnej tematyce obserwuje trend o
którym coraz głośniej i którego coraz więcej. W przestrzeni internetowej wiele
się dzieje i żaden temat nie został tu chyba pominięty. Mamy twórców i autorów
poruszających różne zagadnienia poczynając od motoryzacji, nowinek
technologicznych, poprzez vlogujące mamy i modowo – makijażowe guru urastające
do rangi celebrytów. Dla każdego coś się znajdzie. Ja jednak napotykam się
coraz częściej na treści dotykające tematykę minimalizmu, less waste a nawet
zero waste. Może jest tak, że to tematy znajdują nas a nie my je ? W każdym
razie interesuje mnie to bardzo i prowadzi do różnych wewnętrznych rozkmin i
refleksji. Idea minimalizmu bardzo do mnie przemawia i mam wrażenie, że z roku
na rok dążę do bardziej świadomego konsumpcjonizmu a z czasem może całkiem się
od niego uwolnię.
Kilka książek już w tym
temacie przerobiłam i każda z nich coś we mnie zostawiła, dała mi jakąś
mądrość, którą niosłam ze sobą dalej ale tak naprawdę bardzo dobitnie
uświadomiłam sobie jak bardzo poddałam się wszechogarniającej fali
zakupoholizmu podczas mojej pierwszej dorosłej przeprowadzki.
Moment, w którym zaczęłam
pakować i przenosić dobytek swojej rodziny z mieszkania wielkości 60 m2 do domu
przeraził mnie. Przeraził, przytłoczył i przygnębił. Po ponad 10 latach
mieszkania w jednym miejscu uzbierałam tyle rzeczy, zgromadziłam tak wiele
nikomu niepotrzebnych pierduł, wyrzuciłam w błoto tyle ciężko zarobionych
pieniędzy, że zaczęłam się zastanawiać jak właściwie doszło do takiej sytuacji.
W swoich własnych szafach
odnajdywałam ozdobne pudełka przepełnione tanią biżuterią z sieciówek,
niezliczone ilości apaszek, zimowych swetrów w których wcale nie chodziłam,
zapomnianych butów, koszulek, badziewnych ozdób na każdą okazję. Kolejnymi
odkryciami były pościele i ręczniki. Miałam ich tyle, że mogłabym obdzielić
nimi wszystkich sąsiadów i parę by mi jeszcze zostało. Zobaczyłam ile mam
podkładek na stół, obrusów, noży, chochli, desek do krojenia a nawet odnalazłam
magazyny z 1999 roku. Nie wspomnę już o ubraniach, kurtkach i płaszczach, które
latami kisiłam w szafach.
Pełno tam było rzeczy,
które kupowałam i zaraz o nich zapominałam albo rzeczy, które były już stare a
ja nie potrafiłam się ich pozbyć mimo, że już ani mnie ani mojej rodzinie nie
służyły do niczego. Byłam posiadaczką śmietniska, które nie miało żadnej
wartości a zapychało każdy możliwy kont naszej przestrzeni życiowej. Już nawet
nie odnoszę się do tego jaki miało to wpływ na energię danego miejsca, na
samopoczucie mieszkańców i na atmosferę. Bo uważam, że to czym się otaczamy ma
na nas ogromny wpływ.
Kolejną kwestią były pieniądze, które wydawałam na wszystkie
te bezwartościowe rzeczy ale to już zupełnie inny temat.
Teraz wiem, że w danej
chwili cieszyły mnie zakupy i sprawiały przyjemność ale tylko na krótko. Wiem
też, że tryb życia jaki w tamtym czasie prowadziłam sprzyjał wszystkiemu co
szybkie. Szybkie życie, szybkie zakupy, szybkie jedzenie, decyzje pod wpływem impulsu
bez refleksji, bez przemyślenia.
Przeprowadzka dała mi
wiele do myślenia i wiedziałam, że nie chcę powielać starych schematów w nowym
miejscu. I wcale nie chodzi mi o to żeby teraz mieć 4 widelce, łyżki, talerze i
trochę ubrań, kurtkę i buty a reszty się pozbyć. Ja raczej chciałabym iść w
kierunku mniej a lepszej jakości i aby każdy zakup był przemyślaną potrzebą a
nie spełnieniem chwilowej zachcianki.
Sporo już sfer w moim
życiu, w których zrobiłam wiele dobrego dla siebie i swojej rodziny ale wiem,
że też sporo jeszcze przede mną. Wiem też już o tym, że aby było czysto, mało i
less waste w moim domu, życiu i głowie to ‘sprzątać’ muszę regularnie.
Chciałabym żeby w tym
roku 2020 myślą przewodnią było dla mnie pytanie „ czego ja chcę a czego tak naprawdę
potrzebuję ? ”.
Takie mam właśnie marzenie/
pragnienie aby uwolnić się od ciągłej potrzeby posiadania nowego, trendy, tego
co mają wszyscy, co wypada mieć i nie uginać się pod naciskiem mody,
Instagrama, znajomych, sąsiadów czy rodziny. Chce być wolną od pokus i
zachcianek świadomą less wasterką.
Komentarze
Prześlij komentarz